Selldi czy WAPRO — platforma sprzedażowa a ERP od Asseco
W skrócie
To pytanie źle postawione, bo Selldi i WAPRO należą do dwóch różnych kategorii narzędzi i najczęściej się uzupełniają, a nie wykluczają. WAPRO (WAPRO Mag od Asseco) to dojrzały polski ERP magazynowo-sprzedażowy: prowadzi magazyn, wystawia faktury, pilnuje rozrachunków i rozlicza KSeF. Selldi to warstwa sprzedaży all-in-one — sklep B2B, B2C, CRM dla handlowców, kanały marketplace i AI Email Reader — która podłącza się do ERP przez API. Jeśli masz WAPRO Mag, realna decyzja nie brzmi „Selldi albo WAPRO", tylko „dokupić moduł B2B od producenta ERP, czy postawić osobną platformę i zostawić WAPRO jako zaplecze magazynowo-księgowe". Poniżej opisujemy, kiedy wystarcza moduł WAPRO, a kiedy warto rozdzielić ERP od frontu sprzedaży.
W hurtowni pod Kielcami sprzedaż od lat chodzi na WAPRO Mag. Magazyn się zgadza, faktury lecą, handlowcy znają program na pamięć. Aż przychodzi moment, w którym stały klient pyta, czy nie mógłby składać zamówień sam przez internet, o dwudziestej drugiej, bez telefonu i maila. I wtedy pojawia się pytanie, które słyszymy w Selldi niemal co tydzień: „mam WAPRO — czy dokupić ich moduł do sprzedaży online, czy postawić coś osobnego?".
Zacznijmy od uporządkowania pojęć, bo tu tkwi całe nieporozumienie. WAPRO to rodzina oprogramowania od Asseco Business Solutions, polskiego producenta obecnego na rynku od dekad. Jej sercem jest WAPRO Mag — program sprzedażowo-magazynowy, czyli ERP dla małych i średnich firm. Selldi to nie ERP. To system sprzedaży, który staje przed magazynem i księgowością jako front dla klienta: sklep B2B, sklep B2C, CRM handlowców, obsługa kanałów typu Allegro czy Amazon oraz czytnik zamówień z maili. Porównywanie ich wprost jest trochę jak pytanie, czy lepszy jest silnik, czy karoseria. Potrzeba obu, tylko robią co innego.
Czym jest WAPRO i co realnie robi
WAPRO Mag odpowiada za to, co dzieje się wewnątrz firmy. Prowadzi gospodarkę magazynową, obsługuje cały proces zamówień i sprzedaży, wystawia dokumenty handlowe, pilnuje rozrachunków z kontrahentami i współpracuje z kasami oraz drukarkami fiskalnymi popularnych polskich marek. Ma pełną integrację z KSeF, co dziś jest wymogiem, a nie dodatkiem. Program występuje w kilku wariantach dopasowanych do wielkości firmy — od jednoosobowej działalności po sieć oddziałów — i jest też dostępny w wersji przeglądarkowej. To sprawdzone, stabilne narzędzie, które w polskim MŚP zna niemal każdy księgowy i magazynier.
Asseco ma też własną warstwę e-commerce dosztukowaną do tego ERP. WAPRO B2B to platforma sprzedaży dla partnerów biznesowych, WAPRO B2C to sklep detaliczny, a wariant hybrydowy łączy oba modele na jednej platformie. Działają w modelu abonamentowym, utrzymywane w infrastrukturze producenta, i wymieniają dane z WAPRO Mag dwukierunkowo — zamówienie złożone online pojawia się w programie magazynowym jako dokument do realizacji. To ważne, bo pokazuje, że Asseco odrobiło pracę domową i moduł B2B nie jest zabawką. Ma cenniki indywidualne, limity kupieckie, grupowanie klientów, zapytania ofertowe, moduł handlowca, obsługę wielu magazynów, a nawet wielojęzyczność i wielowalutowość.
Skąd w ogóle bierze się dylemat
Skoro moduł WAPRO B2B tyle potrafi, po co rozważać cokolwiek innego? Odpowiedź kryje się w jednym słowie: przywiązanie. WAPRO B2B działa wyłącznie w pakiecie z WAPRO Mag. To wygodne, dopóki cała Twoja firma jest i zostanie na WAPRO. Robi się mniej wygodne, gdy chcesz, żeby front sprzedaży był niezależny od tego, jaki ERP stoi na zapleczu — bo za rok przenosisz księgowość do biura rachunkowego na innym systemie, bo przejmujesz firmę z Subiektem, albo po prostu nie chcesz, żeby jeden dostawca trzymał i magazyn, i sklep, i fakturę.
Selldi podchodzi do tego odwrotnie. Jest zaprojektowany jako warstwa sprzedaży, która łączy się z ERP przez API — Comarch, Subiekt, Symfonia i inne, WAPRO również. Twój magazyn i księgowość zostają tam, gdzie są, a Selldi bierze na siebie to, co widzi i klika klient oraz handlowiec. Dzięki temu decyzja o platformie sprzedażowej przestaje być zakładnikiem decyzji o ERP. Możesz zmienić jedno bez wywracania drugiego.
Gdzie modułowi od producenta ERP zaczyna brakować skrzydeł
Moduł B2B od Asseco świetnie sprawdza się w klasycznym scenariuszu: masz katalog, masz stałych kontrahentów, chcesz im dać wygodne miejsce do zamawiania z ich cenami i limitami, a wszystko ma spływać do WAPRO Mag. W tym Asseco jest mocne i uczciwie to przyznajemy. Problem pojawia się, gdy sprzedaż przestaje być jednorodna i zaczyna rozłazić się na kanały, rynki i formaty, których pojedynczy moduł dosztukowany do ERP nie obejmuje w całości.
Pierwsza rzecz to sprzedaż na tej samej bazie w wielu formatach naraz. W Selldi sklep B2B i sklep B2C dzielą jeden magazyn, jedne dane produktów i jedną kartotekę klientów. Hurtownik loguje się i widzi swoje ceny netto z rabatami, a klient detaliczny widzi ten sam towar z ceną brutto i koszykiem konsumenckim — bez utrzymywania dwóch osobnych sklepów, które trzeba ręcznie synchronizować.
Druga to marketplace'y. Coraz więcej hurtowni sprzedaje równolegle na Allegro czy Amazonie i tonie w ręcznym przeklejaniu ofert oraz stanów. Selldi ma do tego CENTER — centralę oferty i kanałów, w której produkty, ceny i dostępność pilnujesz w jednym miejscu, a stamtąd idą do sklepu i na marketplace. Moduł czysto B2B tego świata zwykle nie obejmuje, bo nie po to powstał.
Trzecia to praca handlowca, która nie kończy się na przyjęciu zamówienia. Selldi ma CRM zbudowany pod handel: pozyskiwanie kontrahentów, historia aktywności, obsługa poczty i szkolenia w jednym miejscu. Handlowiec nie skacze między sklepem, arkuszem i skrzynką — widzi klienta i to, co się z nim działo, obok katalogu, z którego wystawia ofertę.
I czwarta rzecz, w której robimy różnicę — AI Email Reader. Duża część zamówień w hurcie wciąż przychodzi mailem: wklejona lista, skan, zamówienie w treści wiadomości. Selldi potrafi taki mail przeczytać, rozpoznać pozycje i przygotować zamówienie do zatwierdzenia, zamiast kazać komuś przepisywać je ręcznie. To akurat obszar, w którym klasyczne moduły e-commerce, także te od producentów ERP, po prostu nie grają — bo to nie jest funkcja sklepu, tylko automatyzacji sprzedaży.
To najczęściej nie jest „albo-albo
Najważniejsze zdanie w tym artykule brzmi tak: w większości firm, które nas o to pytają, WAPRO wcale nie musi zniknąć. Najzdrowszy układ to WAPRO Mag jako ERP na zapleczu i Selldi jako front sprzedaży z przodu. WAPRO dalej robi to, co robi dobrze — magazyn, faktury, rozrachunki, KSeF. Selldi bierze na siebie sklep B2B, sklep B2C, kanały marketplace, CRM i automatyzację zamówień. Dane krążą między nimi przez integrację, a Ty nie wybierasz między dojrzałym ERP a nowoczesnym frontem, tylko masz jedno i drugie.
Taki podział ma jeszcze jedną zaletę, o której łatwo zapomnieć przy pierwszej rozmowie. Rozdzielenie warstwy magazynowej od warstwy sprzedaży zmniejsza uzależnienie od jednego dostawcy. Jeśli za dwa lata zmienisz księgowość albo ERP, front sprzedaży zostaje nietknięty — klienci nie zauważają zmiany, adresy sklepu się nie zmieniają, handlowcy pracują dalej. Przy module wbudowanym w konkretny ERP taka operacja oznacza zwykle przesiadkę całej sprzedaży online razem z księgowością.
Kiedy zostać przy module WAPRO
Bylibyśmy nieuczciwi, gdybyśmy napisali, że Selldi jest odpowiedzią na każdą sytuację. Są firmy, dla których dokupienie modułu B2B albo B2C od Asseco jest po prostu rozsądniejsze i tak też im doradzamy.
- Cała firma jest i zostanie na WAPRO, nie planujesz zmiany ERP ani księgowości, a spójność „wszystko od jednego producenta" jest dla Ciebie wartością samą w sobie.
- Potrzebujesz prostego katalogu online dla wąskiej grupy stałych klientów, na jednym rynku, w jednej walucie, bez marketplace'ów i bez rozbudowanego CRM.
- Sprzedaż jest jednorodna i przewidywalna — zamówienia idą jednym kanałem, nie masz osobnego świata detalicznego na tej samej bazie i nie tonisz w zamówieniach mailowych.
- Zespół zna WAPRO na wylot i priorytetem jest, żeby nie uczyć się niczego nowego, nawet kosztem elastyczności na przyszłość.
W tych przypadkach dokładanie osobnej platformy byłoby mnożeniem narzędzi bez realnej korzyści. Moduł producenta ERP wystarcza, integracja jest z definicji najściślejsza, bo to jeden dom, i nie ma sensu tego komplikować. Uczciwa rekomendacja jest taka: jeśli Twoja sprzedaż mieści się w powyższym opisie, zostań przy WAPRO i nie czytaj dalej.
Kiedy warto rozdzielić ERP od frontu sprzedaży
Selldi zaczyna mieć sens dokładnie tam, gdzie kończy się jednorodność. Jeśli sprzedajesz równolegle hurtowo i detalicznie, jeśli wychodzisz na eksport z wieloma walutami i językami, jeśli myślisz o Allegro czy Amazonie obok własnego sklepu, jeśli handlowcy potrzebują CRM, a nie tylko listy zamówień, i jeśli spora część zamówień wciąż przychodzi mailem — to są sygnały, że warstwę sprzedaży warto oddzielić od ERP i dać jej narzędzie zaprojektowane specjalnie pod to.
Ważne, jak to wygląda od strony wdrożenia. Selldi nie pobiera prowizji od sprzedaży — płacisz za system, nie za każdą transakcję, więc rachunek nie rośnie wraz z obrotem. Uruchomienie zajmuje zwykle około dwóch tygodni, a integracja z ERP idzie przez API, więc WAPRO Mag nie trzeba ruszać. W praktyce znaczy to tyle, że próba nie wymaga rewolucji: zaplecze zostaje, dokładasz nowoczesny front i sprawdzasz, czy klientom i handlowcom pracuje się lepiej.
Na końcu warto wrócić do tej hurtowni pod Kielcami. Prawidłowa odpowiedź na jej pytanie brzmiała: zostawcie WAPRO Mag, bo działa, i nie ruszajcie magazynu ani faktur. A do obsługi klienta, który chce zamawiać sam o dwudziestej drugiej — i do tych kilkunastu zamówień mailowych dziennie, które ktoś przepisuje ręcznie — dołóżcie warstwę sprzedaży, która się z WAPRO dogaduje. To nie jest wybór jednego kosztem drugiego. To układ, w którym każde narzędzie robi to, do czego zostało zbudowane.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Selldi zastępuje WAPRO Mag?
Nie. Selldi to warstwa sprzedaży — sklep B2B, B2C, CRM, kanały i AI — a nie ERP. WAPRO Mag zostaje jako system magazynowo-księgowy na zapleczu i dalej prowadzi magazyn, faktury, rozrachunki oraz KSeF. Selldi łączy się z nim przez API i bierze na siebie to, co widzi klient i handlowiec.
Czy Selldi integruje się z WAPRO?
Tak. Selldi jest zaprojektowany jako front niezależny od ERP i łączy się z systemami magazynowo-księgowymi przez API — Comarch, Subiekt, Symfonia i inne, WAPRO również. Dane produktów, stany i zamówienia krążą między platformą a ERP, więc zaplecza nie trzeba wymieniać.
Mam WAPRO Mag — dokupić moduł B2B od Asseco czy postawić Selldi?
Jeśli potrzebujesz prostego katalogu online dla stałych klientów, na jednym rynku i w jednej walucie, a cała firma zostaje na WAPRO, moduł B2B od producenta zwykle wystarcza. Selldi wygrywa, gdy sprzedaż rozłazi się na kanały — hurt i detal na jednej bazie, marketplace'y, eksport, CRM handlowców i zamówienia mailowe.
Czym Selldi różni się od modułu WAPRO B2B poza integracją?
Moduł WAPRO B2B działa wyłącznie w pakiecie z WAPRO Mag, więc front jest związany z tym ERP. Selldi jest ERP-agnostyczny i dokłada obszary, których czysty moduł B2B zwykle nie obejmuje: centralę kanałów marketplace (Allegro, Amazon), pełny CRM dla handlowców, sklep B2C na tej samej bazie oraz AI Email Reader do zamówień z maili.
Ile trwa wdrożenie Selldi i czy są prowizje od sprzedaży?
Wdrożenie zajmuje zwykle około dwóch tygodni, a integracja z ERP idzie przez API, więc WAPRO Mag nie trzeba ruszać. Selldi nie pobiera prowizji od sprzedaży — płacisz za system, nie za każdą transakcję, dlatego koszt nie rośnie wraz z obrotem.
Powiązane artykuły
Zobacz Selldi w działaniu
Najprościej przeklikać demo na demo.selldi.pl/showcase - zalogujesz się jako klient hurtowy i zobaczysz ceny po zalogowaniu, panel klienta i panel handlowca. Możesz też umówić bezpłatną prezentację dopasowaną do Twojego asortymentu albo napisać na helpdesk@selldi.pl. Wdrożenie zwykle około 2 tygodni, integracja z Twoim ERP (Comarch, Subiekt, Symfonia i inne przez API), bez prowizji od sprzedaży.
Umów prezentację